Według GUS przeciętny dochód rozporządzalny wyniósł w 2025 roku 3500 zł na osobę, a przeciętne wydatki 2015 zł. Wydatki stanowiły więc 57,6% dochodu — przeciętnie nie wydawano około 42,4%.
Brzmi dobrze. Tylko czy zgadza się z Twoim kontem?
Dla wielu osób te liczby wydają się zaskakujące — i to jest najciekawsza rzecz w tym badaniu. Zobaczmy więc, co GUS naprawdę policzył, a potem, dlaczego statystyka i codzienne odczucie potrafią się tak rozjechać.
Co dokładnie mówią dane
GUS co roku publikuje badanie budżetów gospodarstw domowych — to najbardziej wiarygodne źródło o tym, ile Polacy realnie zarabiają i na co wydają. Najnowsza edycja opisuje rok 2025:
- Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny: 3500 zł na osobę. Wzrost o 10,5% nominalnie i 6,7% realnie (czyli już po uwzględnieniu inflacji) w porównaniu z 2024 rokiem.
- Przeciętne miesięczne wydatki: 2015 zł na osobę. Wzrost o 7,3% nominalnie i 3,6% realnie.
- Wydatki stanowiły 57,6% dochodu — rok wcześniej było to 59,3%.
To oznacza, że przeciętny dochód rósł szybciej niż przeciętne wydatki. Na papierze sytuacja gospodarstw domowych się poprawiła.
Przeciętny miesięczny dochód i wydatki na 1 osobę w 2025 r. Dane: GUS.
To kwota, którą gospodarstwo domowe może przeznaczyć na bieżące wydatki i oszczędności po uwzględnieniu podatków, składek oraz otrzymanych świadczeń. Uwaga: 3500 zł to kwota na jedną osobę w gospodarstwie, a nie pensja ani budżet całej rodziny — w gospodarstwie czteroosobowym odpowiada to 14 000 zł łącznego dochodu.
Widać też wyraźne różnice między grupami. Najwyższe dochody mają gospodarstwa osób pracujących na własny rachunek poza rolnictwem: 4198 zł na osobę przy wydatkach 2270 zł. To odpowiednio o 19,9% i 12,6% powyżej średniej krajowej.
Dlaczego te liczby mogą nie pasować do Twojego budżetu
Skoro przeciętnie nie wydawano ponad 40% dochodu, dlaczego wielu osobom nie zostaje nic? Powodów jest kilka i warto je znać, zanim uznasz, że coś jest z Tobą nie tak.
To średnia dla wszystkich osób w badanych gospodarstwach domowych. Jak każda średnia arytmetyczna, może być zawyżana przez gospodarstwa o bardzo wysokich dochodach — dlatego spora część ludzi znajdzie się poniżej niej. To normalne i nie znaczy, że wypadasz źle.
Koszty rozkładają się nierówno geograficznie. 2015 zł wydatków miesięcznie znaczy co innego w Warszawie, a co innego w mniejszym mieście. W dużych miastach sam koszt wynajmu może pochłaniać znaczną część przeciętnych wydatków podawanych przez GUS — a te 2015 zł obejmuje przecież wszystko: żywność, media, transport, zdrowie, ubrania i rekreację.
„Zostaje” nie znaczy „leży na koncie”. W statystyce nadwyżka to po prostu dochód minus wydatki bieżące. W realnym życiu wsiąka w raty, nieregularne rachunki, koszty przychodzące raz na kwartał i wydatki, których nikt nie planuje.
Podsumowując: średnia krajowa jest dobrym punktem odniesienia, ale nie opisuje sytuacji konkretnego gospodarstwa domowego. Liczby, które realnie mają dla Ciebie znaczenie, to Twoje własne — ile faktycznie wpływa i ile faktycznie wypływa. A tego nie da się odgadnąć z pamięci.
Co z tym zrobić
Te dane są ciekawe jako tło, ale przydatne stają się dopiero wtedy, gdy postawisz obok nich swoje własne liczby. Trzy kroki, w tej kolejności:
1. Poznaj swoje realne wydatki. Nie te, które Ci się wydaje, że masz — te faktyczne, przez pełny miesiąc. Wiele osób jest zaskoczonych wynikiem pierwszego takiego podsumowania. Jak się do tego zabrać, opisaliśmy w poradniku jak zacząć prowadzić budżet domowy w 15 minut.
2. Podziel dochód na sensowne części. Gdy znasz swoje liczby, warto nadać im strukturę — od tego jest zasada 50/30/20. Ciekawostka: przeciętne wydatki według GUS stanowią 57,6% dochodu. Nie da się ich jednak bezpośrednio porównać z regułą 50/30/20, bo statystyki GUS nie rozdzielają wydatków na potrzeby i zachcianki.
3. Zabezpiecz się na nierówne miesiące. Statystyczna nadwyżka znika najszybciej przy nieplanowanych wydatkach. Dlatego pierwszy cel to poduszka finansowa — policzona od Twoich wydatków, nie od średniej krajowej.
Weź swoje wydatki z ostatniego miesiąca i podziel je przez dochód z tego samego okresu. Wynik poniżej 57,6% oznacza, że zostaje Ci proporcjonalnie więcej niż przeciętnemu gospodarstwu w Polsce. Wynik wyższy to nie wyrok — to punkt startu i konkretna liczba, którą można poprawiać.
Podsumowanie
Dane GUS za 2025 rok pokazują poprawę sytuacji gospodarstw domowych w ujęciu statystycznym: dochody rosły szybciej niż wydatki, a udział wydatków w dochodzie spadł z 59,3% do 57,6%. Przeciętny dochód rozporządzalny wyniósł 3500 zł na osobę przy wydatkach 2015 zł.
Ale średnia krajowa to nie Twój budżet. Jej sensowna rola to punkt odniesienia — coś, obok czego możesz postawić własne liczby i zobaczyć, gdzie naprawdę jesteś.
Żeby to zrobić, musisz je najpierw mieć. W Monelo zapisujesz wydatki, ustawiasz budżety na kategorie i widzisz swój realny udział wydatków w dochodzie — za darmo, na iOS i Androidzie. Zacznij od jednego pełnego miesiąca; to statystyka, która najlepiej opisuje Twoją sytuację finansową.
Źródło: Główny Urząd Statystyczny, Sytuacja gospodarstw domowych w 2025 r. w świetle badania budżetów gospodarstw domowych, informacja sygnalna z 27.05.2026. Zobacz dane w GUS